Początki...



 Czy warto gonić za marzeniami? poświęcać dla nich czas, zarywać noce, patrzeć na ludzi bawiących się z dziećmi na podwórku w czasie gdy Ty pieczesz kolejną blachę pierników? Warto!!!
Moja piernikowa przygoda trwa już prawie 5 lat, żeby nie było mówię od razu, nie umiem gotować, za to piekłam zawsze ciasta i ciasteczka i wychodziły jak mówią inni MEGA :)
Wszystko zaczęło się od tego, ze urodziło się nam drugie grzeczne dziecko, przy pierwszym wkręciłam się w farmeramę, przy drugim w piernikowanie... i chyba na piernikach wyszłam lepiej ;)😊 lub jeszcze się to okaże... 😉

wrzucam zdjęcia moich pierwszych pierników...takie sobie "dzieła" tworzyłam...
N początku bawiłam sie w robienie ciastek, potem zrobiłam pierniki na chrzest i roczek Franka
te wózeczki wycinałam ręcznie, bez foremek, ale miały swój czar i wtedy bardzo mi się podobały...

Komentarze